Jakby nie było już wystarczająco trudno żyć w Arizonie, teraz nawet niebo zaczyna spadać na Wielki Kanion. Olbrzymie kamienne płyty sypią się z góry i nikt nie ma pewności dlaczego.

Na najbardziej górzystych obszarach wywieszane są znaki żeby ostrzec ludzi przed spadającymi skałami, aczkolwiek jeśli dokoła spadają odłamki skalne wielkości pięcio – piętrowych budynków to ma to jakieś znaczenie?

Widzicie tą popękaną płytę?


Te płyty ważą około 500,000 funtów i mają 50 stóp wysokości Bureau of Reclamation mówi, że to jest jeden z największych zarejestrowanych potencjalnych kawałków. Jeśli spadnie, uderzy w tamę Glen Canyon.
Gdyby spadł może zablokować wszystkie elektryczne i komunalne usługi w okolicy.

Robotnicy próbowali wbijać specjalne zasuwy w kamień aby powstrzymywać go przed spadnięciem, ale kawałki kontynuują swoje wybryki i nie wiadomo czy będzie z tego jakiś pożytek.

Jedyną inną opcją jest ewakuacja.

To nie jest tylko jedyne pęknięcie na geografii Arizony. Arizona doświadczyła już wcześniej szczeliny, która miała 500 stóp głębokości i 900 stóp długości.
Istnieje kilka możliwych wyjaśnień dla tych pęknięć. Jedna teoria mówi o wodzie gruntowej która była używana przez pobliskie miasta przez co poluzowały wielki kamień. Inna teoria mówi o tym że lokalne górnictwo spowodowało lej krasowe zakłócające podstawę. Gdyby ta płyta odpadła zniszczyłaby wszystko na swojej drodze. Mieszkańcy potrzebują pomocy od kogokolwiek, bo teraz są skazani na siebie samych.