Justyna Żyła w ostatnim czasie pojawiała się dość często w mediach. Wszystko zaczęło się od lutowego wpisu na Instagramie, w którym zdradziła, że jej mąż rzekomo ma kochankę. Później kilka razy jeszcze dawała wyraz swoim emocjom za pośrednictwem portalu społecznościowego. W ubiegłym tygodniu zrobiło się o niej znowu głośno. Tym razem w magazynie "Playboy" ukazała się naga sesja Justyny Żyły, zatytułowana "Góralu, czy ci nie żal?".

O kulisach zdjęć opowiedziała w wywiadzie dla programu "Dzień Dobry TVN". - Wiadomo, że były jakieś kompleksy, każda kobieta je ma. Chciałam mieć pamiątkę na starość. Podobają mi się te zdjęcia. Hasło "Góralu czy ci nie żal" jest dla mnie zabawne i myślę, że Piotr się nie obrazi. Nie myślałam o tym pod kątem Piotra, zrobiłam to dla siebie - podkreśliła Justyna Żyła w materiale, wyemitowanym w poniedziałek na antenie TVN.

Obecnie żona Piotra Żyły poświęca się swojej pasji. - Zaczęłam zajmować się na poważnie blogiem kulinarnym, ale zupełnie innym niż pozostałe. Nie chcę zdradzać szczegółów - powiedziała. Właśnie z gotowaniem związane są także najbliższe plany kobiety. - Dostałam propozycję napisania książki. Chodzi o pasję kulinarną, ale pod innym kątem niż dotychczasowe pozycje na rynku - zdradziła Żyła.

Zraniona małżonka musiała także zmierzyć się z niewygodnymi pytaniami o swoje relacje z Piotrem. Reporter TVN-u próbował dociec czy Justyna Żyła zna kochankę skoczka narciarskiego. - Nie znam tej osoby i nie chciałabym komentować - ucięła szybko.