Co dalej w "M jak miłość" z Izą i Marcinem? Czy Izie wreszcie uda się uwolnić od Artura? Niestety na te pytania widzowie jeszcze długo nie poznają odpowiedzi. Nawet w ostatnim 1377 odcinku "M jak miłość" przed wakacyjną przerwą ten wątek pozostawi wiele niedomówień.

Jak skończy się ten sezon "M jak miłość"? To już pewne, że Iza i Artur wrócą z podróży poślubnej, a Skalski zrobi wszystko, by zamknąć żonę w pułapce w domu. Tym razem jednak Lewińskiej uda się wymknąć. W tajemnicy przed mężem spotka się z Janem Adamczykiem, mężczyzną, do którego przelewy bankowe wysyła Artur.

Wyjdzie na jaw, że przed laty Artur omal nie trafił do więzienia. Pobił i okaleczył Adamczyka, przez co mężczyzna do tej pory jeździ na wózku. Psychopata płaci mu za milczenie. Czy dawny kolega Artura pomoże Izie go pogrążyć? To wyjaśni się w 1377 odcinku "M jak miłość". 

Tymczasem Marcin postanowi działać. Cały czas bowiem nie będzie mógł pogodzić się z decyzją sądu, który orzekł, że to Artur jest biologicznym ojcem Mai. Chodakowski nie uwierzy w prawdziwość wyników badań DNA. W 1377 odcinku "M jak miłość" Marcin wynajmie detektywa, by śledził Izę. W końcu włamie się do domu dziewczyny, by zdobyć próbkę do kolejnego badania genetycznego Mai. Ostatni odcinek "M jak miłość" przed wakacjami wcale nie zakończy walki Marcina o córkę. Być może jednak widzowie zobaczą choć jedno zwycięstwo Marcina nad psychopatą...