Mężczyzna zatrzymał się swoim citroenem saxo w okolicach dzikiego wysypiska w okolicach wsi Stale. Przejeżdżający patrol zwrócił na kierowcę uwagę i postanowił zatrzymać go do rutynowej kontroli. Szofer zobaczył błyskające koguty radiowozu i ruszył z piskiem opon. Pędził z wielką prędkością po wąskich i krętych drogach, próbując zgubić policyjny ogon. W końcu wjechał na swoją posesję. Po chwili na miejsce dotarli mundurowi.

Mężczyzna dalej już nie uciekał. Stwierdził, że pilnie potrzebował skorzystać z toalety. Pytany o to co robił wcześniej na poboczu, przyznał się, że wrzucił do rowu stary sprzęt AGD. Teraz 45-latek odpowie nie tylko za zaśmiecanie, ale również niezatrzymanie się do kontroli drogowej i świadome zmuszenie policjantów do pościgu. Od roku takie zachowanie kierowcy jest przestępstwem, zagrożonym karą do 5 lat więzienia.