Wielkimi krokami zbliża się maj, a w Polsce to typowy okres komunijny. Dzieci przygotowują się do sakramentu świętego, rodzice wyprawiają im przyjęcia, a goście zachodzą w głowę, jaki kupić prezent, albo ile pieniędzy włożyć do koperty.

Prezenty

O ile kiedyś chrzestni mogli pojawić się na komunii z zegarkiem bądź rowerem składakiem, o tyle dziś mało kto odważy się kupić taki prezent. Wymagania bowiem rosną i to drastycznie. Od kilku lat numerem jeden na prezentowej liście byłyquady. Dzieci marzyły też onowoczesnych telefonach i laptopach.

Ale w tym roku rynek komunijny podbija coś całkiem innego. To e-deskorolki, czyli urządzenia, na których można jeździć bez kierownicy i... bez wysiłku. Jedyne czego potrzeba, to naładowanie sprzętu (jednokrotne ładowanie wystarcza na przejechanie 30 kilometrów przy maksymalnej prędkości 25 kilometrów na godzinę) i utrzymanie równowagi.

E-deskorolkę kupić można już za kilkaset złotych, ale nie będzie to sprzęt najlepszej jakości. Jeśli chcemy podarować coś porządnego, musimy wydać na prezent minimum tysiąc złotych.

My jednak myślimy, że prawdę prawdę powiedziawszy nie o prezenty w tym dniu chodzi, każdy więc powinien dać taki prezent, na jaki go stać.

Ile włożyć do koperty komunijnej?

Podobnie jak w przypadku prezentów, tak i tu powinno się podejść do sprawy zdroworozsądkowo i dać tyle, ile możemy. Nie każdego stać na podarowanie sporej gotówki.

Sprawdziliśmy jednak, co Polacy sądzą na temat tego, ile dać wypada. I tak zwykli goście, tacy jak ciocie, wujkowie, babcie czy dziadkowie powinni włożyć do koperty minimum400- 500 złotych.

Jeśli ta kwota wydaje się zawrotna, to, co mają powiedzieć chrzestni. Od nich wymaga się koperty, w której znajdzie się1000-1300 złotych.

Podejście zdroworozsądkowe

Naszym zdaniem dawać powinno się tyle, na ile kogoś stać. Jeśli ktoś nie ma pieniędzy nie powinien odmawiać przyjścia na uroczystość. Komunia to ważne wydarzenie w życiu dziecka i powinna przy nim być cała rodzina. Tego dnia nie chodzi o super prezenty, czy wystawne obiady.

Oczywiście rozumiemy też osoby, które urządzają obiady komunijne w restauracjach, bo gdzie indziej pomieścić gości, jeśli mieszkanie jest małe. Tylko zastanawiamy się, po co na takich imprezach przepych?