Zarówno globalne działania jak i pojedyncze przykłady ignorancji i okrucieństwa wobec przyrody mają znaczenie. A granice już dawno zostały przekroczone.

Kuo Lung spacerował po wybrzeżu, gdy dostrzegł dryfująca w wodzie butelkę. Nie obojętne są mu sprawy ekologii, więc wszedł do wody pomimo, że butelka nie płynęła przy samym brzegu. Był wściekły na ludzką beztroskę w zaśmiecaniu wszystkiego.

Wyciągnął butelkę z wody i wtedy dostrzegł coś jeszcze gorszego. Butelka była przyklejona do skorupy żółwia.

To przerażające.

Najgorsze w tym było to, że siła z jaką przywarła do skorupy świadczyła, że ktoś ją do niej przykleił celowo. A mech i osad, który osadził się na skorupie i butelce dowodził, że biedny żółw dźwigał balast, uniemożliwiający mu swobodne funkcjonowanie, bardzo, bardzo długo.

Kuo Lung starał się odkleić butelkę, nie uszkadzając skorupy żółwia. Nie było to łatwe, ale ostatecznie mu się udało. I uwolnione zwierzę mogło wreszcie wrócić do wody.

Niektóre ludzkie przypadki są tak beznadziejne, że nie pozostawiają nadziei, że kiedykolwiek będziemy w stanie wszyscy, myśleć, działać i mówić jednym głosem na temat poszanowania i ochrony naszego wspólnego dobra – środowiska i planety, która jest naszym domem.

Takie przypadki jak ten niestety to potwierdzają.

Opublikowany przez Kuo Lung Liao 12 listopada 2016