"M jak miłość" odcinek 1365 - wtorek, 10.04.2018, o godz. 20.50 w TVP2

W 1365 odcinku serialu "M jak miłość" dojdzie do przełomowych wydarzeń -  szczególnie dla widzów wiernie kibicujących Marcinowi i Izie! Z każdym nowym odcinkiem tych dwoje wydaje się coraz bardziej do siebie zbliżać. Nie jest tajemnicą, że młodzi rodzice wciąż żywią do siebie ciepłe uczucia. Pomimo wszystkiego, co wydarzyło się między nimi, oboje nadal otaczają się wzajemnie opieką i troską.

Los sprawi, że w 1365 odcinku serialu "M jak miłość" Iza ucieknie ze spotkania z Arturem oraz jego wujkiem. Za wszelką cenę będzie próbowała skontaktować się z byłym chłopakiem: zajrzy do jego biura, do Bistro Kingi (Katarzyna Cichopek), aż w końcu natknie się na płonący samochód - "Marcin Chodakowski i syn"! Serce Lewińskiej natychmiast przyspieszy, kiedy okaże się, że kierowcę - w jej domysłach Chodakowskiego - zabrano do szpitala.

- Artur, Marcin miał wypadek... - Iza w 1365 odcinku "M jak miłość" zadzwoni do Artura... - On chyba...
- Spokojnie, opanuj się i powiedz mi, gdzie jesteś.
- Zadzwonię do ciebie później - ... i natychmiast się rozłączy!

Nieświadoma tego, że to Paweł (Rafał Mroczek) o mały włos nie zginął śmiercią tragiczną, natychmiast zatrzyma taksówkę. Spanikowana Lewińska w 1365 odcinku "M jak miłość" ze łzami w oczach wbiegnie do szpitala i zacznie wypytywać recepcjonistki o rannego w wypadku Chodakowskiego. Nagle ktoś chwyci ją za rękę:
- Boże... Marcin...

Niewiele myśląc Iza rzuci się na niego i mocno przytuli - Chodakowski odwzajemni uścisk!
- To nie ja... To Paweł miał wypadek.
- Jezu, przepraszam... Ja po prostu widziałam twój samochód, "Marcin Chodakowski i syn" i Kinga mi powiedziała, że...

- Pożyczyłem Pawłowi swój samochód.
- A co z Pawłem? Co z nim?
- Operacja trwa, tyle wiem.

Chociaż sytuacja zostanie wyjaśniona, nie powstrzyma to Izy przed ponownym wtopieniem się w ramiona Marcina. Oboje nie zauważą, że szpitalnym korytarzem w ich stronę pędzi Artur...

- Co tu się dzieje? - spyta wściekły psychol w 1365 odcinku "M jak miłość" - Chodź, wracamy do domu. Majka na nas czeka, w niczym tu nie pomożemy.
- Marcin daj później znać co z Pawłem, dobrze? 

Chociaż po Lewińskiej będzie widać, że najchętniej zostałaby z byłym chłopakiem, to jako matka zda sobie sprawę, że najpierw musi pojechać do domu zająć się Mają... oczywiście razem ze wściekłym Skalskim, który "tupnie nogą" i spotka się z "ukochaną" dopiero w domu.

Wszystko wskazuje na to, że Izę i Marcina łączą jeszcze silniejsze uczucia, niż początkowo wszyscy sądzili. Czy uda im się przezwyciężyć przeciwności losu i pokonać Artura? Mamy nadzieję, że scenarzyści nie każą nam czekać na odpowiedź aż do wakacji!

Zobacz galerię: