Podobnie jest z najmniejszymi pacjentami, z tą tylko różnicą, że oni sami się nie obronią…

To rodzice muszą mówić w ich imieniu i tak właśnie zrobił pan Gniewko Oblicki, który publicznie podzielił się swoimi przemyśleniami na temat tego, jak wygląda pobyt w szpitalu dziecka i choćby jednego rodzica. Bo chyba ciężko wyobrazić sobie, że 1,5-roczny maluch będzie chciał leżeć sam w szpitalnym łóżku? Naprawdę tak dziwne, że matka chce być cały czas przy nim?