Był to już trzeci proces księdza z Hłudna. Stanisław K. został oskarżony o doprowadzenie do samobójstwa Bartka K. i znęcanie się nad trzema dziewczynkami już w 2008 r. Za pierwszym razem księdza skazano również na dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć.

Jak podał serwis dziennik.pl, powołując się na przekazane Polskiej Agencji Prasowej orzeczenie Sądu Okręgowego w Krośnie, proces toczył się z wyłączeniem jawności. Wyrok nie jest prawomocny. Stanisław K. został skazany za psychiczne i fizyczne znęcanie się nad 13-letnim chłopcem doprowadzając go do samobójstwa oraz znęcanie się trzema dziewczynkami. Natomiast sąd umorzył postępowanie dotyczące naruszenia nietykalności cielesnej wobec jednej z dziewczynek, ponieważ doszło do przedawnienia.

Według ustaleń prokuratury, duchowny bił 13-latniego chłopca po twarzy, karku, szarpał za uszy i mimo zaprzeczeń chłopca oskarżał o kradzież pieniędzy. Straszył go zawiadomieniem policji i przeszukaniem mieszkanie. Sąd wtedy uznał, że nie było to przyczyną samobójstwa.

Śledczy stwierdzili, że ksiądz znęcał się nad dziećmi w latach 2005-2007. Chłopiec w liście zarzucił księdzu bezpodstawne posądzenie o kradzież. Napisał też, że nie chce być już "gwałcony" przez tego "pedofila". Później zamazał te wyrazy.