Horror w Wielkopolsce rozegrał się jesienią w 2017 roku. 21-letnia kobieta urodziła dziecko, ale zamiast wezwać karetkę bądź jechać do szpitala, razem ze swoją matką, postanowiła zakopać chłopczyka żywcem w dawnej toalecie. Teraz kobiety usłyszały zarzuty, grozi im pięć lat więzienia. - Z uzyskanej opinii w Akademii Medycznej w Poznaniu wynika, że chłopczyk był w stopniu dojrzałości, które pozwala na samodzielne życie poza łonem matki . Nie miał wad rozwojowych, ale urodził się z zamartwicą i wymagał specjalistycznej pomocy. Gdyby po urodzeniu podjęte zostały czynności reanimacyjne, to byłoby prawdopodobne, że dziecko by żyło - powiedziała Lidia Tkaczyszyn, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Legnicy. Rodzina obu kobiet jest w szoku. Jak opisuje Polska The Times, dwie córki w wieku 4 lat i 1,5 roku zostały już odebrane matce.