Wszystko wydarzyło się 20 marca w chińskiej prowincji Gansu. Do serwisu przyszedł mężczyzna, którego tożsamość nie jest znana. – Kupił w internecie baterię do telefonu i chciał pożyczyć pęsetę, by ją własnoręcznie wymienić – powiedział portalowi Pear Video właściciel sklepu. Dodał, że klient pochwalił się, że kupił baterię dużo taniej. Po chwili zabrał się za jej wymianę. Oszczędności omal nie przypłacił zdrowiem. Mężczyzna pochylił się nad telefonem, a ten niespodziewanie eksplodował. Wybuchł przerażonemu człowiekowi w rękach i zaczął płonąć. Incydent zarejestrowała kamera.

Przestraszeni klienci wybiegli ze sklepu. Choć wszystko wyglądało bardzo groźnie, nikomu nie stała się krzywda. Mimo, że ogień buchnął posiadaczowi telefonu przed twarzą, on także wyszedł ze zdarzenia bez szwanku. Według właściciela serwisu, mężczyzna przypadkowo nacisnął jakiś otwór w baterii i tym doprowadził do wybuchu.