Informacje o kolejnym więźniu "siedzącym za niewinność" opublikował portal Onet. Dziennikarze informują, że Adam Dudała został skazany w 2001 roku na 25 lat więzienia. Mężczyzna - zdaniem sądu - miał popełnić dwa morderstwa.

W przeszłości Dudała był powiązany z środowiskiem gangsterskim. Przez pewien czas siedział w jednej celi z "Masą". W momencie zatrzymania nie utrzymywał już z gangsterami żadnych kontaktów. Portal informuje, że Dudała został obciążony zeznaniami łomżyńskiego gangstera, Sławomira R. "Woźnego". Mężczyzna podczas przesłuchania wskazał "Adama z Warszawy", jako osobę odpowiedzialną za dokonanie egzekucji. Śledczy oskarżyli Dudałę, pomimo braków wystarczających dowodów - gangster nie wskazał jego nazwiska, a podany rysopis znacznie się różnił. Co interesujące, w chwili dokonywania przestępstwa osadzony znajdował się 400 km od miejsca zbrodni.

W winę Adama Dudały wątpią prawnicy, Helsińska Fundacja Praw Człowieka oraz dziennikarze badający sprawę. Marcin Wolny z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka powiedział w rozmowie z Onetem, że "czytając akta sprawy Adama Dudały, brakowało mu palców u rąk, by zliczyć absurdy, na jakie natrafiał".