W "M jak miłość" Magda komuś podpadła i boi się o swoje życie. Mężczyzna grozi jej, a to martw jej byłego męża. W premierowym odcinku "M jak miłość" młody chirurg omyłkowo weźmie jednego z sąsiadów Magdy za bandytę i rzuci się na nieznajomego z pięściami. Mężczyzna, broniąc się, mocno go odepchnie… A Chodakowski upadnie tak pechowo, że zrani się w rękę.

O wszystkim dowie się Aneta i oczywiście wybuchnie złością. - Co ty, do cholery, sobie myślałeś, jak rzucałeś się na tego faceta? Myślałeś w ogóle?! Tak cię zaćmiło, że już całkiem straciłeś instynkt samozachowawczy? No jasne... musiałeś ratować biedną, byłą żonę… Jesteś skończonym idiotą! Nie rozumiesz? Możesz się pocieszać mną, tą pielęgniareczką, oszukiwać siebie i nas obie, ale Magda już zawsze będzie poza twoim zasięgiem... A twoją karierę właśnie szlag trafił! - powie Kryńska bez owijania w bawełnę.

Tymczasem Olek wykona badania, a ordynator nie będzie miał dobrych wieści. - Złamanie nasady dolnej kości promieniowej… -westchnie patrząc na wyniki Chodakowskiego. Czy pechowa bójka zakończy karierę młodego lekarza?