W 1344 odcinku "M jak miłość" ludzie Radka zaczną węszyć w Grabinie, by dopaść niewygodną dziennikarkę.  - Może pojechałabyś do rodziny Marzenki? Jej kuzynki zrobią dla mnie wszystko… Tam będziesz bezpieczna! - zaproponuje zmartwiony Andrzejek, ale Ania postanowi zostać w Grabinie.  
- W życiu nie miałam takiej ochrony! Andrzejek – mocarz, gigant, Marcin – też kawał chłopa, chłopak Uli – policjant z ostrą bronią... Nigdzie się stąd nie ruszam! W poniedziałek oddam tekst… i będzie po wszystkim! - powie przekonana dziewczyna, ale niestety nie będzie miała racji.

W premierowym odcinku "M jak miłość" Radek w końcu zaatakuje! Bandyta pojawi się w okolicach siedliska ze swoimi ludźmi i porwie nie tylko dziennikarkę, ale też małego Szymka. Po czym wywiezie oboje do opuszczonego domu pod Warszawą… Gotów na wszystko, by artykuł o handlu kobietami nie został opublikowany.

Ania będzie przerażona, ale spróbuje z porywaczem negocjować. - Jego ojciec zaraz zadzwoni na policję... A tego chcecie uniknąć, prawda? Wiem, na czym wam zależy… Odwieźcie nas do siedliska, to się dogadamy, obiecuję! - zacznie błagać Ania, ale Radek  jej nie posłucha i zamiast dziennikarkę uwolnić, zadzwoni do Marcina. 

- Mamy twojego syna... i dziewczynę. Potraktujmy to jak biznesową transakcję. Dostarczysz nam laptopa, pendrive’a, nagrania wywiadów, a my wypuścimy chłopaka. Jeśli przekażesz komuś kopie, zadzwonisz na policję to nigdy nie zobaczysz małego…
- Jeśli coś mu się stanie… 

- To zależy tylko od ciebie. 
- Co dokładnie mam zrobić? 
- O, i widzisz… Tak już lepiej!

Kilka godzin później okaże się, że życie Szymka i Ani jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie. W 1344 odcinku "M jak miłość" Jakub (Krzysztof Kwiatkowski) przekaże  Marcinowi złą nowinę...
- Tylko się nie denerwuj… Tekst Ani… już się ukazał. Wczoraj wysłała go do redakcji. Skontaktujemy się z nimi, zaraz go zdejmą, usuną też wszystkie komentarze! Może nikt się nie zorientuje… 
- A jeśli nie? Jeśli… już wiedzą?! - Chodakowski będzie naprawdę przerażony. A policja w starciu z Internetem poniesie jednak klęskę...