Wszyscy fani czekali na ten moment. Luis Fonsi wybrał Polskę, by podczas Sylwestra zaśpiewać hit wakacji "Despacito". Niestety, ale widzowie poczuli się zawiedzeni, bowiem piosenkarz zaśpiewał z playbacku. 

Dj playback gwiazdą wieczoru! Brawo Zakopane!'Sylwester marzeń'? Chyba mini playback show - komentowali w Nowy Rok. 

Teraz o skomentowanie sprawy została poproszona Barbara Kurdej-Szatan, która była jedną ze współprowadzących imprezę. 

No tak... - zaczęła zmieszana, a jej mina zdradziła wszystko. 

Aktorka roześmiała się i kontynuowała:

Wiesz co, no bardzo fajnie, że Luis był. Może nie ciągnijmy tego tematu, bo prowadziłam tę imprezę, więc nie wypada mi tego komentować. Ale fajnie, że przyjechał i był przesympatyczny po prostu.

Całość tutaj: 

Kurdej-Szatan wspomniała też o zabawnej sytuacji związanej z Fonsim i... jej mężem.

Ludzie zaczepiali Rafała i mówili: "Hey Luis! Luis?". Rafał do nich: "nie", a jakiś chłopak: "Nie ściemniaj!". Nawet jeden tato naszego znajomego zaczął mówić do Rafała po angielsku, więc Rafał stwierdził, że zrobi sobie jaja i też mówił do niego po angielsku. Nawet zrobili sobie razem zdjęcia, a potem przyszedł nasz znajomi i mówi: "Hej, co ty robisz, tato?". Więc to było bardzo zabawne - zakończyła.