Nastolatek zapytał znajomych na Facebooku co ma zrobić w takiej sytuacji, jednak nikt nie zainteresował się niepokojącymi zdjęciami chłopaka. Aril opublikował fotografię z zakrwawioną ręką oraz opatrzył ją podpisem: „Między życiem a śmiercią”.

Sytuacja pogarszała się z godziny na godzinę i w końcu chłopak wprost błagał znajomych o pomoc: „Jeśli ktoś uważa się za mojego przyjaciela, to proszę, odwieź mnie do szpitala” – napisał na Facebooku. Chłopak musiał jednak czekać na pomoc jeszcze całą godzinę.

W końcu jeden ze znajomych 14-latka zawiózł go do szpitala, jednak było już za późno. 12 godzin od momentu ukąszenia chłopak zmarł. Gdyby Aril zadzwonił na pogotowie natychmiast po tym, jak zaatakowała go kobra, najprawdopodobniej lekarze potrafiliby mu pomóc.

Lokalne media podają, że 14-latek posiadał w domu kilkanaście węży. Był też członkiem grupy, która organizuje uliczne występy z niebezpiecznymi gadami.