Właścicielka jednej z warszawskich szkół językowych, dała nam się poznać jako prawdziwa biznes woman. Przed kamerą prezentowała się wręcz perfekcyjnie.  Charakteryzował ją idealny makijaż, fryzura niczym prosto z salonu i eleganckie stroje, które nosi nawet podczas weekendu spędzonego w domu. 

- Ale ona sztywna. Pani "ą" "ę"

-Ten sztuczny uśmiech do kamery i wyuczone regułki z coachingowych książek robią się nudne... - internauci zarzucali jej wyniosłość i usilne dążenie do perfekcjonizmu.

Choć Marcin oficjalnie potwierdził rozstanie, internauci nie dają za wygraną i wciąż próbują rozkładać ich relacja na części pierwsze. Agnieszka postanowiła odciąć się od spekulacji i odnosząc się do komentarza fanki, zareagowała na jednym ze swoich profili w sieci:

-Ocenia mnie Pani przez pryzmat programu, a nie osoby ze świata realnego, chce mnie Pani poznać to zapraszam, wówczas na pewno nie pomyli się Pani z oceną, która tutaj w mojej opinii nie do końca jest fair.Nie założyłam profilu związanego ze Ślubem ja inni uczestnicy... to moje konto i obserwuje Pani moje życie realne, nie programowe? Gdy tylko będę mogła podzielić się szczegółami chętnie to zrobię i może być Pani pierwsza, która się dowie.

Uczestniczka show nawiązała też do słynnych książek, którymi tak często inspirowała się w programie.

-Książki o coachingu raczej nie mają z tym tematem wiele wspólnego, kolejna kreacja TV, która Pani „złapała”. Pamiętajcie, ze TV przedstawia pewne kreacje osób i wydarzeń, Ja nie mam nic wspólnego z komentarzami lektora w programie.

Wierzycie, że wszystko zostało wykreowane przez reżyserów show?