Teoria może wydawać się nieprawdopodobna, ale warta sprawdzenia. Do takiego wniosku doszli naukowcy z programu poszukiwania pozaziemskich cywilizacji Seti. Zbadają, czy obiekt nazwany Oumuamua jest pochodzenia naturalnego, czy został przez kogoś zbudowany. To pierwszy gość spoza Układu Słonecznego dostrzeżony przez astronomów 19 października.

Teraz w stronę Oumuamua zostanie skierowany potężny radioteleskop. Instalacja o nazwie Green Bank znajduje się w Zachodniej Wirginii. Już w środę wieczorem czasu europejskiego teleskop "posłucha", czy z kosmicznego obiektu dobiegają jakieś sygnały, a jeśli tak, to jakiego są pochodzenia. Nasłuch będzie prowadzony w czterech pasmach w zakresie od 1 do 12 GHz.

Naukowcy pracujący nad dalekosiężnym transportem kosmicznym wcześniej sugerowali, że kształt cygara lub igły jest najbardziej prawdopodobną architekturą międzygwiezdnego statku kosmicznego, ponieważ zminimalizowałoby to tarcie i uszkodzenia spowodowane gazami i pyłem kosmicznym - głosi oświadczenie grupy badaczy z Breakthrough Listen.

Przybysz spoza Układu Słonecznego ma właśnie kształt cygara. Jego długość szacuje się na 400 metrów, szerokość na dziesięć razy mniej. Wstępnie ustalono, że ma ciemnoczerwoną barwę. Jednak badacze z Breakthrough Listen chcą potwierdzić bez cienia wątpliwości, z czym mają do czynienia - informuje Sky News.

Chociaż bardziej prawdopodobne jest pochodzenie naturalne, obecnie nie ma konsensusu co do tego, a Breakthrough Listen jest dobrze przygotowana do zbadania możliwości, że Oumuamua może być artefaktem - podkreślają naukowcy.