W domu opieki San Camillo w Forli mieszka około trzydziestu pacjentów, większość z nich to osoby po 70-tym roku życia, cierpiące na problemy psychiczne. Jak podaje portal "Il Giorno", co najmniej kilkoro z nich było przywiązywanych bandażami do łóżek, krzeseł, wózków i stolików. Piekło mogło trwać nawet przez dziewięć miesięcy.

Włoska policja opublikowała zdjęcia z ukrytej kamery. Widać na nich, jak pacjenci błagają o pomoc i skarżą się na złe traktowanie.

Domem kierował 61-letni ksiądz wraz z pomocą 40-letniej asystentki. Tłumaczył, że pacjenci byli przywiązywani z powodu braków w personelu - w domu pracowało ok. 15 osób.

Zarówno ksiądz, jak i jego asystentka otrzymali zakaz pełnienia funkcji publicznych przez najbliższe cztery miesiące. Kobieta i mężczyzna odpowiedzą za znęcanie się nad pacjentami. Nie zostali aresztowani, bo to pierwsza taka sprawa z ich udziałem.

Skandal wyszedł na jaw, kiedy śledczy otrzymali informacje od byłego pracownika domu opieki. Placówka ma już nowego dyrektora.