11-letnia dziewczynka z Louisville, która według relacji mediów cierpi na autyzm, usiadła z kierownicą pick-upa i wjechała w jeden z domów - podaje portal Wdrb.com.

- Brzmiało to jak wybuch bomby. Wszyscy jesteśmy w szoku - mówił w rozmowie z mediami Joshua Pate, właściciel domu. Oprócz mężczyzny w budynku znajdowało się pięcioro dzieci, które w momencie uderzenia były w salonie.

- Tapczan przesunął się i stworzył coś w rodzaju bariery - relacjonował Joshua Pate. Podkreślił, że dzięki temu nie doszło do tragedii. Dom wymaga jednak poważnego remontu, który zajmie co najmniej miesiąc.

Nic nie stało się też 11-latce, która siedziała za kierownicą auta. Miała powiedzieć policjantowi, że "chciała zabić ludzi". Kilkadziesiąt sekund przed tym, jak uderzyła w dom, miała także uderzyć w jeden z jadących ulicą samochodów.

Babcia dziewczynki powiedziała w rozmowie z portalem Wdrb.com, że 11-latkę zainspirowała kreskówka, w której jeden z bohaterów kradnie kluczyki auta. Policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia.