To była edycja pełna niespodzianek. Ślub od pierwszego wejrzenia 2 dobiegł końca. Czy jakieś małżeństwo postanowiło dać sobie szansę? Sprawdźcie, co wydarzyło się u naszych bohaterów.

Paulina i Krzysztof to związek wybuchowy. Oboje są mocno temperamentni, wiele między nimi się wydarzyło. Paulina miała Krzysztofowi za złe, że prowadzi rozrywkowe życie i nigdy nie jest poważny. Okazało się jednak, że Krzysztof w ten sposób odreagowuje traumy z przeszłości. Paulinę denerwowało również to, że mężczyzna wszędzie chodził za nią z kamerą. Ostatecznie doszło między nimi do wielkiej kłótni, po której Krzysztof wyprowadził się od Pauliny i stwierdził, że skreśla ją ze swego życia. Po rozmowie z Piotrem Mosakiem jednak zmienił zdanie i postanowił jeszcze raz z nią porozmawiać. W czasie jego nieobecności Paulina przemyślała sobie parę spraw. Pomogła jej w tym seksuolog Monika Staruch, która uświadomiła jej, że powinna zrobić w swoim życiu miejsce dla Krzysztofa. Po przyjeździe Krzysztofa para spędziła miłe chwile i przeprowadziła kilka poważnych rozmów. Jak zakończył się ten eksperyment? Paulina doszła do wniosku, że dużo się nauczyła o sobie w tym programie. Jej głównym wnioskiem było to, że jeśli jest w stanie dogadać się z Krzysiem, to będzi w stanie z każdym się porozumieć. Krzysztof stwierdził, że nauczył się, że musi sobie odpuszczać. Paulina i Krzysztof postanowili dać sobie szansę!Oboje podjęli decyzję, że zostają w małżeństwie.

Anna i Grzegorz zaczęli jak w filmie. Ich ślub był piękny, a para była w siebie tak wpatrzona, że ciężko było uwierzyć, że nigdy wcześniej się nie widzieli. Po wspaniałej podróży poślubnej na Teneryfie, nastąpił jednak kryzys. Po powrocie do rodzinnego miasta Siedlec Grzegorz doszedł do wniosku, że nie jest gotowy do małżeństwa. Stwierdził również, że nie czuje niczego poważnego do Ani. Zabrakło mu tej iskry. Ania bardzo przeżywała jego zachowanie. Później para spędziła trochę czasu w domu rodzinnym Ani w Krakowie, gdzie ukrywała przed bliskimi dziewczyny, co takiego między nimi się wydarzyło. Ania i Grzegorz wyjechali na działkę do domku letniskowego, próbując uciec od problemu. Między nimi znów zrobiło się lepiej, ale Grzegorz podjął zaskakującą decyzję, że wraca sam do Siedlec, żeby na spokojnie zastanowić się, czy chce kontynuować tę znajomość i dać szansę temu małżeństwu. Ania znów była zaskoczona. Para postanowiła zrobić to, o co prosił ich psycholog i napisać do siebie listy. Mieli w nich zawrzeć wszystkie rzeczy, które świadczą o tym, że dobrze się nawzajem poznali. Grzegorz był wzruszony listem Ani, ale Ania bardzo się zawiodła, gdy dowiedziała się, co myśli o niej Grzegorz. "Szczerze, jestem zawiedziona. Miałeś miesiąc, żeby mnie poznać, a napisałeś tak banalne rzeczy" - powiedziała z pretensjami. Ania i Grzegorz zgodnie podjęli decyzję o rozwodzie.

Agnieszka i Marcin to para bardzo specyficzna. Oboje są spełnieni zawodowo: Agnieszka prowadzi własną szkołę językową, Marcin jest dyrektorem hotelu. Oboje mają poukładane życie, z którego żadne z nich nie chciało rezygnować. Okazało się jednak, że eksperci dobrze ich dobrali, bo para znalazła wspólny język. Agnieszka bardzo spodobała się Marcinowi, mężczyzna chciał z nią spędzać coraz więcej czasu. Kobieta jednak nie chciała, żeby się do niej wprowadził, zbywała go za każdym razem, gdy podejmował ten temat. Przedstawiła go swoim znajomym, którzy pozytywnie go ocenili. To było istotne, bo Agnieszka bardzo liczy się z ich zdaniem. Marcin odnalazł się w tej grupie, spodobało mu się życie, które prowadzi jego żona. Agnieszka powoli zaczęła się otwierać - zaprosiła męża na urodzinową kolację. Stolik w restauracji zarezerwowała na jego nazwisko. "Bardzo podoba mi się to nazwisko" - powiedziała. Czy to był sygnał, że jest gotowa na ten związek? Agnieszka i Marcin zgodnie podjęli decyzję, że chcą być razem!