Mycie zębów węglem aktywowanym stało się popularnym i niedrogim sposobem na wybielanie zębów. Przekopując internet w poszukiwaniu tego, jak owo wybielanie powinno wyglądać, można natrafić na dziesiątki zdjęć metamorfoz wyglądu zębów. Jeszcze bardziej zachęcona zdjęciami z sieci postanowiłam dłużej nie czekać.

Udałam się do apteki i kupiłam opakowanie węgla aktywowanego. Ku mojego zaskoczeniu zapłaciłam jedynie 4 zł. Nic więc dziwnego, że tak wiele osób decyduje się na ten rodzaj wybielania, zamiast drogich wybielających zabiegów dentystycznych czy stosowania pasków wybielających.

Po powrocie do domu rozkruszyłam w moździerzu 2 tabletki węgla i dodałam do nich łyżeczkę wody. Tak powstałą pastę nałożyłam na szczoteczkę do zębów i zaczęłam rozcierać. W ten sposób zęby myłam przez ok. 2 minuty. Procedurę powtórzyłam przez 2 kolejne wieczory.

4 dnia poczułam, że moje zęby stały się wrażliwe i zaczęły reagować bólem na ciepłe i zimne napoje. Czy to możliwe, że to wina mycia węglem? Jak większość Polaków, u których pojawiają się dziwne objawy, postanowiłam poszukać pomocy w internecie. Dowiedziałam się, że silne tarcie rozkruszonym węglem aktywnym może spowodować, że zęby staną się bardziej wrażliwe.

Nieco wystraszona postanowiłam, że przez resztę dni będę myć zęby w standardowy sposób, pastą do zębów, a potem nakładać na nie pastę z węgla. Następnie trzymałam ją na zębach przez 3 minuty. Taką kurację stosowałam przez pozostałe 7 dni. Jakie wrażenia?

Najgorsze w stosowaniu mycia zębów węglem był dyskomfort związany z konsystencją mazi, w której znajdowały się malutkie drobinki rozkruszonego węgla. W dodatku bardzo trudno było je wypłukać z ust, co sprawiało, że co jakiś czas odczuwałam potrzebę ponownego wypłukania zębów. Pamiętam, że kiedyś skusiłam się na wybielanie zębów za pomocą pasków wybielających. Jednak konieczność naklejania ich na zęby i noszenia przez godzinę była dla mnie tak niekomfortowa, że szybko zrezygnowałam z tego sposobu. Moje zęby nie są chyba w stanie zaakceptować niczego poza pastą.

Czy jednak zauważyłam, że moje zęby stały się bielsze? No cóż... Niekoniecznie. Być może efekty byłyby bardziej widoczne, gdyby kolor moich zębów był ciemniejszy. Ja, stojąc przed lustrem nie widzę żadnych zmian w ich barwie.

- Tego typu zabiegi wybielające są bezpieczne, oczywiście w granicach rozsądku i tylko u osób, które nie mają żadnych dolegliwości stomatologicznych. Jeśli robimy to niewłaściwie lub nasze zęby są wrażliwe, lepiej jest zabiegi wybielające wykonywać u specjalistów – mówi lek. dent. Konrad Rutkowski.

Czy polecam tę metodę? Jeśli nie masz żadnych ubytków, wrażliwych zębów lub innych problemów dentystycznych, a marzysz o śnieżnobiałym uśmiechu, to ten sposób jest warty spróbowania. Jeśli jednak twoje zęby są słabe – pomyśl o czymś innym.