W domu Amy i Erica nie było mowy o przemocy domowej czy nadużywaniu alkoholu. Powodem, którym kierowała się opieka społeczna był niski iloraz inteligencji obojga rodziców! 

Według przeprowadzonych badań mężczyzna ma IQ równe 66, a jego partnerka 72 (średni iloraz inteligencji powinien wynosić od 90 do 110), co może świadczyć o ich lekkiej niepełnosprawności umysłowej. 

Ograniczone zdolności poznawcze pary, również opinia rodziców Amy, że nie posiada ona instynktu macierzyńskiego, a także argument, że ojciec śpi z dzieckiem na podłodze i może je przygnieść swoim ciałem, wystarczyły, by para nie mogła wychowywać dzieci jak normalna rodzina, a jedynie widywać je pod nadzorem kuratora raz na jakiś czas. 

Amy i Eric jednak nie poddają się i walczą o synów. Ich sądowa batalia trwa już cztery lata! "Powiedzieli, że rodzina zastępcza jest w stanie zapewnić lepsze warunki finansowe, zapewnić lepszą edukację, rzeczy tego typu. 

Ale jeśli pójdziemy tym tropem, Bill Gates powinien zabrać moje dzieci. Zawsze będzie ktoś lepszy od nas, więc to bardzo niebezpieczne zachowanie" - mówił Sherren Hagenbach, adwokat pary. 

Wskazuje on także na fakt, że rodzicom nie dano żadnych wskazówek, jak mogliby odzyskać dzieci. Co ciekawe, obserwujący parę psycholog nie widzi powodu, dla którego Christopher i Hunter nie mogliby przebywać u ich boku. Więcej o tej historii przeczytacie w pierwszym poniższym linku.