Emmy poznała Jake’a jeszcze jako dziecko. Miała 11 lat, chodzili do tej samej klasy. Dziecięca miłość. Ich drogi rozeszły się, gdy rozpoczęli studiować – każde w innym końcu kraju. Wrócili do siebie w 2015 roku. Jake pracował wtedy jako lekarz w Sydney w Australii, Emmy była nauczycielką w Londynie.

Po sześciu miesiącach związku na odległość Emmy postanowiła odwiedzić partnera. – Przyjechała do mnie do Australii. Ostatniego dnia zapytała, czy chciałbym wymasować jej kark. Siedzieliśmy w restauracji, był piękny, niedzielny dzień. Położyłem jej ręce na szyi – tak od tyłu. Zacząłem ją delikatnie dotykać. Nagle poczułem duży guz pod palcami. Zmroziło mnie. Jestem lekarzem. Wiedziałem, co to oznacza – wspomina Jake w rozmowie z "Mirror". Nie chciał, by dziewczyna niepotrzebnie wpadła w panikę. Powiedział jej spokojnie, że powinna bardzo szybko umówić się na wizytę u lekarza.

Jak powiedział, tak zrobiła. W kilka tygodni jej zdrowie całkiem się pogorszyło. Jake nie mógł zostawić jej z tym samej. Przyleciał do Wielkiej Brytanii, by niedługo później oświadczyć się swojej wieloletniej dziewczynie. Ona już znała diagnozę: rak tarczycy. Wkrótce okazało się, że rozprzestrzenił się na kręgosłup, płuca, wątrobę i kości. Nie było możliwości uratowania Emmy. Można było tylko walczyć, by zyskała kilka dodatkowych tygodni.

Największe marzenie i cuda medycyny

Emmy miesiącami starała się walczyć z rakiem. Dokumentowała to na blogu, który cieszył się w Wielkiej Brytanii niemałą popularnością. Publikowała zdjęcia, opisywała kolejne dni spędzone w szpitalu. Razem z mężem (ślub był jednym z największych marzeń Emmy) pisała książki dla dzieci, a dochody ze sprzedaży przeznaczali na leczenie.

- Może to banał, ale ona była moim brakującym elementem. Nawet po diagnozie byliśmy przekonani, że będziemy razem do końca świata – wspomina Jake w rozmowie z "Mirror".

Brytyjka pisała na swoim blogu: "Mój przypadek jest wyjątkowo rzadki. W ciągu ostatnich 12 lat takich historii było w Wielkiej Brytanii tylko 300. Ja jestem najmłodszą Brytyjką z taką diagnozą. (…) Przez to, że biorę silne leki, nie mogę zostać mamą. Ta wiadomość była dla mnie bardziej przerażająca od tego, że w ogóle mam raka. Zawsze chciałam zostać mamą. Naszą jedyną opcją na zostanie rodzicami, stało się zamrożenie jajeczek i znalezienie surogatki".

Historię Emmy przeczytała jej była przyjaciółka ze szkoły – Liz Begg. Zaproponowała, że to ona zostanie ich surogatką. Lekarze rozpoczęli procedurę. Po kilku tygodniach Liz zrobiła test ciążowy. Emmy zmarła, wiedząc, że zostanie mamą.