Całe zamieszanie rozpoczęli rodzice maluchów, którzy kiedy tylko zauważyli nieco odważniejsze zdjęcia Victorii, natychmiast zwrócili się do dyrekcji placówki z prośbą o jej zwolnienie.

Swoje żądania argumentowali tym, iż fotografie, które dodaje przedszkolanka są prowokujące, wyzywające i ”nasycone seksem”, a taka osoba nie powinna pracować z dziećmi i gorszyć swoich podopiecznych.

Przełożeni 26-latki przychylili się do skarg, a kiedy kobieta nie zgodziła się na usunięcie zdjęć, otrzymała wypowiedzenie.

Całej sprawy nie może zrozumieć ofiara nagonki, która nie dostrzega nic nieetycznego w tym, iż publikuje w sieci swoje prywatne zdjęcia, a co ważne nie zawierają one niczego, za co mogłaby się wstydzić.

”Nie widzę w nich nic nagannego. Nigdy też nie pokazywałam swoich prywatnych zdjęć żadnemu z podopiecznych.”-mówi.

Oceńcie sami tę kontrowersyjną sytuację i podzielcie się z nami swoją opinią!

Źródło:periodicocorreo.com.mxcabroworld.com