Kiedy ojciec Justina przybył do szpitala, do którego trafił jego syn, usłyszał, że powinien się z nim pożegnać.

Lekarze cały czas ogrzewali ciało chłopaka, tak by przywrócić puls i pracę narządów. Kiedy już stracili nadzieję, stało się TO. Na monitorach zobaczyli, że jego serce znów zaczęło bić. To był prawdziwy cud!

Lekarze cały czas leczyli Justina, który pozostał w śpiączce. Ich starania zaprocentowały, ponieważ po 12 dniach, chory otworzył oczy!

To niesamowite, że pomimo tak ciężkiego stanu zdrowia 25-latek przeżył.