Druzgocąca diagnoza

Przez długo czas gwiazda zmagała się z wahaniami nastrojów, co było spowodowane boreliozą. Choroba, wywołana bakteriami przenoszonymi przez kleszcze, została zdiagnozowana u Kurdej-Szatan kilka lat temu. - Dowiedziałam się, że jestem chora, gdy byłam na planie reklamy. Sprawdziłam wyniki badania krwi w internecie i byłam w szoku. Zaczęłam płakać, wyszłam z hali. Wołali mnie, że trzeba kręcić. Musiałam się szybko uspokoić i szczerzyć do kamery - wspomina prowadząca "Kocham Cię, Polsko".

Lekarze ją zawiedli

- Po ogromnych ilościach antybiotyków, które przyjmowałam dzisiaj mój przewód pokarmowy i żołądek są w takim stanie, że muszę bardzo uważać na to, co jem. Antybiotyki uszkodziły mi żołądek i mam problemy, jakich nigdy wcześniej nie miałam - wyznała w rozmowie z "Rewią". Leczenie aktorki nie przyniosło oczekiwanego efektu, a wręcz przeciwnie zaszkodziło. Dziś Kurdej-Szatan sama wyszukuje niekonwencjonalnych metod leczenia.


Dieta cud

Leki nadwyrężyły jej żołądek, jednak nie zwalczyły choroby, której objawy wróciły po zaledwie sześciu miesiącach. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności, ulubienica telewidzów trafiła do dietetyczki, która opracowała jej odpowiedni jadłospis - Staram się nie jeść pszenicy, cukru i nabiału, bo to pożywka dla bakterii i grzybów. Stosuję odpowiednią dietę, piję zioła. Leczę się też prądami - wyznała Basia w programie "Dzień Dobry TVN".

Czeka na koniec leczenia

Niestety, choroba uniemożliwiła realizację jednego z największych pragnień aktorki. Kurdej-Szatan, która w wielu wywiadach podkreślała, jak bardzo chciałaby ponownie zostać mamą, na powiększenie rodziny musi jeszcze poczekać. - Bardzo chcemy drugie dziecko. Ale ja się jeszcze leczę. A z boreliozą nie można zachodzić w ciążę. Więc na razie sobie odpuściliśmy. Miałam plan, że jak Hania skończy 5 lat, to będzie miała rodzeństwo - zdradziła gwiazda w wywiadzie dla "Dobrego Tygodnia".

Jak na razie aktorka skupia się na pracy na planie dwóch seriali "W rytmie serca" i "M jak Miłość". Marzenie o kolejnym dziecku aktorka odłożyła na bok. Teraz chciałaby, aby jej organizm się ustabilizował, a życie wróciło do normy.