Regularne koszmary, to jednak nie to samo co paraliż senny. Eksperci szacują, że około 6 – 8% osób budzi się w środku nocy i nie jest w stanie poruszyć. Ludzie ci czują się wtedy jak w pułapce i doświadczają rzeczy, które ich paraliżują. Zaskakujące jest to, że niezależnie od kraju, kultury czy religii, osoby których to dotyka mają podobne doświadczenia.

Większość osób mówi, że budzi się nagle, odczuwa wielki strach i ucisk na klatce piersiowej.

Co jednak jest najgorsze, w takim momencie nie można poruszyć ciałem, ani wyrwać się z tego stanu.


Często się zdarza, że czujemy czyjąś obecność w pokoju lub jesteśmy obserwowani.

Ludzie, którzy przez coś takiego przeszli, opisują że widzieli ducha, czarownicę lub demona.


W brazylijskim folklorze istnieje wierzenie, że demon przyjmuje postać starszej kobiety pisadeira z długimi paznokciami.

Mówi się, że ta postać skacze po brzuchu śpiącej osoby…


W Kanadzie z kolei mówi się o uqumangirniq. Siła ta wysyłana jest podobno przez duchowego szamana i atakuje wrogów w trakcie snu.

Uważa się, że sen jest stanem pomiędzy ciałem a duszą. Jeśli uqumangirniq dojdzie do skutku, ofiara umierze z przerażenia.

W japońskiej kulturze istnieje duch, który nazywany jest Kanashibari.

Nazwę tę można przetłumaczyć jako stan całkowitego związania. Kanashibari zostaje wzywany przez zaklęcie, aby udusić ofiarę.

Postaci, które widzą śpiący ludzie, przyjmują różne formy, na przykład człowiek w kapeluszu, pies w łańcuchach, obcy czy czarownica.

Często ci, którzy przeżyli paraliż senny wierzą, że zostali porwani przez kosmitów.

Brian Sharpless, psycholog z Washington State University, a zarazem współautor „Sleep Paralysis: Historical, Psychological and Medical Perspectives”, uważa, że istnieje pewne powiązanie.

“Mimo, że każda kultura ma swoją historię, jednak podstawowe doświadczenia są podobne. To dość powszechne zjawisko, ale niewiele osób mówi o tym swoim lekarzom. Niektórzy czują się zażenowani, ponieważ uważają, że to coś nienormalnego. Wiele osób mówi, że ma wrażenie jakby ktoś siedział im na klatce piersiowej.”

Dalsza część artykułu na następnej stronie…