To nagranie wzruszyło tysiące ludzkich serc. Choć jest bardzo smutne, niesie za sobą piękną historię. Wszystko za sprawą psa terapeutycznego imieniem Baxter. Ten wyjątkowo oddany, a zarazem najstarszy zwierzak miał 19 lat i 6 miesięcy, kiedy ostatecznie został uśpiony.

Baxter przez całe swoje życie pomagał potrzebującym, dodawał im otuchy i był zawsze, kiedy tego potrzebowali. To bardzo przykre, kiedy zwierzak, który zrobił tyle dobrego dla tak wielu osób, musi ostatecznie odejść.

Przyniosłam mojego skonanego psa mając nadzieję, że pomoże poczuć się lepiej starszej kobiecie, która była u schyłku życia. Zgodziła się, położyłam Baxtera tuż obok niej i dałam im chwilę dla siebie… To był najlepszy pies z jakim miałam okazję pracować. Uwielbiał pomagać potrzebującym. Kiedy był przy nich, działo się coś niesamowitego. Odchodził smutek, ból, łzy, a na twarzach chorych pojawiał się uśmiech… Mimo tego, że miał już 18, 19 lat, wciąż przynosił ludziom ulgę i dawał im miłość aż do końca swoich dni – wyznaje Melissa Joseph.

Baxter doskonale wiedział, w jaki sposób sprawić, aby chorzy poczuli się lepiej. Często lizał ich twarze tak długo, aż zaczynali czuć się lepiej. Robił to nawet przez pół godziny, a może i dłużej… Był najlepszym lekarstwem – dodaje pracująca w szpitalu Lisa McCollough.

Końcówka życia zwierzaka została przedstawiona na poniższym nagraniu. To niesamowite, że Baxter do końca swoich dni pomagał chorym i potrzebującym. Za swoje życie na Ziemi z pewnością trafił do psiego nieba…