Cierpiąca z bólu świnia została znaleziona z poważnymi oparzeniami skóry. To ciągle eksperymentowanie czy już tortury?

Caitlin Cimini jest założycielem Rancho Relaxo i jednocześnie działaczką na rzecz zwierząt. Kobieta od lat walczy ze szkodliwymi badaniami przeprowadzanymi na zwierzakach. To ona zdołała uratować prosiątko imieniem Alba, które następnie zabrała na swoje ranczo. Jest to gospodarstwo non-profit mające na celu ratowanie bezbronnych zwierząt.

Testy na prosiaku trwały około 8 tygodni. Ostatecznie zwierzę zostało brutalnie poparzone… Próbuję zminimalizować jej ból za pomocą oleju kokosowego, jednak blizny pozostaną z nią już na zawsze – powiedziała o urazach Alby Caitlin.

Caitlin robiła wszystko, aby zabrać Albę do siebie. Została zmuszona do podpisania umowy, mającej na celu zachowanie poufności wobec firmy przeprowadzającej testy.

Nie może więc powiedzieć nic o okolicznościach przeprowadzanych badań.

Chcąc zabrać zwierzę z laboratorium, zgadzasz się jednocześnie na nieujawnianie wszelakich informacji… Nie wolno mi mówić, co było testowane na zwierzaku. Nie wolno mi nawet powiedzieć w jakim stanie do mnie trafił.

To dość rzadki przypadek, jeśli chodzi o zwierzęta na których są przeprowadzane badania. Większość z nich jest zazwyczaj usypiana. To cud, że Albie udało się przeżyć.

Zanim świnka trafiła do Rancho Relaxo, Caitlina musiała przyzwyczaić ją do życia bez bólu, do życia pełnego miłości i uwagi, na którą zasłużyła. Albą opiekowała się Kristen. To ona robiła wszystko, aby zwierzę jak najszybciej wróciło do pełni zdrowia.

Okazało się, że Alba znalazła wśród pozostałych zwierząt… swoją miłość!

Alba nie wyglądała na świnkę, która przeżyła taką traumę. Jej nastawienie do życia jest niewiarygodne! Kocha ludzi, a co najbardziej niesamowite, wciąż im ufa – dodaje Caitlin.

Choć inne świnki wciąż potrzebują czasu, aby przyzwyczaić się do obecności nowego prosiaka, Alba szybko zaklimatyzowała się wśród nowego towarzystwa.