87-letni Patrick Saunders spędził całe zawodowe życie w otoczeniu koni. Zakochał się w tych pięknych zwierzętach, podczas gdy pomagał w ich hodowli będąc jeszcze nastolatkiem.

Nic więc dziwnego, że ostatnim życzeniem umierającego mężczyzny było… pogłaskanie i nakarmienie konia. Pracownicy placówki zrobili więc wszystko, aby stało się to możliwe – przyprowadzili konia imieniem Victor pod szpital.

SOUTH WEST NEWS SERVICE

Niestety 87-latek nie miał już wystarczająco siły, aby się z niego podnieść i podejść do zwierzęcia, dlatego personel wraz z łóżkiem zabrał go na parking, aby spełnić jego ostatnie życzenie. Kiedy tylko zobaczył konia, poderwał się z radością i zaczął karmić Victora garścią pełną jabłek, marchewki i mięty.

Mężczyzna zmarł trzy dni później…