Podczas spaceru, z reguły spokojna psinka zaczęła szaleć i nieustannie szczekać.

Sue postanowiła więc, że zrobi zdjęcia okolicy, w której zwierzak zachowywał się tak, jak nigdy wcześniej. To, co zobaczyła, kiedy spojrzała na ekran, sprawiło że była w ogromnym szoku! Czyżby jej aparat został przypadkowo przechwycony?

Na fotografii możemy zobaczyć, jak upiorny duch zabiera swoje „niewidzialne” psy na spacer.

Sue jest przekonana, że ona i jej pies byli jedynymi, żyjącymi istotami znajdującymi się tej nocy w parku. Nie ma pojęcia, skąd wzięli się na zdjęciu „nieproszeni goście”.

Nie bez powodu wszyscy dookoła zaczęli uważać, że Mia ma zdolność komunikowania się z drugim światem. Są też tacy, którzy uważają, że otrzymany obraz jest po prostu efektem błędu, który wystąpił w aparacie podczas robienia zdjęcia.

Ta historia bez wątpienia daje do myślenia. A Ty wierzysz w duchy czy raczej jesteś sceptycznie nastawiony do tego typu sytuacji? Udostępnij zdjęcia dalej i poznaj opinie swoich bliskich.