Rachel miała jednak  problem z zajściem w ciążę. Zdecydowali się więc na adopcję. Nie chcieli adoptować dziecka o białej skórze, a takie o ciemniejszej karnacji. Dlaczego? Wiedzieli, że ciemnoskórym dzieciom ciężej znaleźć rodzinę zastępczą, a oni mieli w sobie tyle miłości, że chcieli się nią podzielić.

W pierwszym roku starań adoptowali dziewczynkę i chłopca pochodzenia afrykańsko-amerykańskiego: Ford i Catherine. Od razu zakochali się w nich i było to najpiękniejsze doświadczenie jakie mogli sobie wyobrazić.

Na początku Aaron i Rachel nie planowali adoptować więcej dzieci, ale dowiedzieli się o banku zarodków, który dawał szansę kochającym parom na to, aby mogli mieć dzieci. Małżeństwo zaczęło się zastanawiać nad tym i w końcu podjęło decyzję o wszczepieniu dwóch afro amerykańskich embrionów.

Zrobili to także dla swoich dzieci, aby nie czuły się samotne. Nie spodziewali się jednak, że jeden embrion rozdzieli się i zamiast bliźniaków, na świat przyjdą trojaczki!

Niestety, rodzice przyznają, że na co dzień bardzo dużo osób nie rozumie tego, jak wygląda ich rodzina. Oglądają się za nimi i potrząsają głowami z niedowierzaniem.

„Te wszystkie negatywne komentarze utwierdziły nas w przekonaniu, że zrobiliśmy najlepszą rzecz na świecie. Pewnego razu zatrzymała się przy nas ciemnoskóra kobieta, która zaczęła płakać. Wzruszyła się tym, co zrobiliśmy. Dla nas to naturalna rzecz, ale cieszymy się, że są ludzie, którzy nas wspierają. Był także lekarz o jasnej karnacji, który z ogromną czułością troszczył się o nasze dzieci w szpitalu.”

„To, jaką jesteśmy rodziną, daje nam ogromną siłę i pokazuje, że miłość może pokonać wszystko.”

Źródło: dailymail.co.uk